Pytać, słuchać, odważyć się, nie bać się, pamiętać o
wsparciu, „dzielny wojownik!”.
Tak właśnie kilka słów nasuwa mi się po tym weekendzie, który spędziłam w bardzo małym wspólnotowym gronie, ale jakich „Bożych szaleńców!”.
Czasami warto olać sprawę zaliczeń i zostawić czas na przemyślenia swoich spraw, które wynikają. Chwila rozmowy, opanowania daje dużo możliwości.
Pobycie w ciszy i przemyślenie. To jest coś. Wycisz się. A pomysły same zaczną wpadać do głowy. To nie ważne, co chodzi po głowie, bo myśli tysiąc. Ważna jest ta jedna, a odpowiedź na nią możesz usłyszeć tylko we własnym sercu. Zaskakuje. Mnie zaskoczyło! Pozytywnie, ale o to też chodziło. Jeszcze bardziej pewna na to by jechać, ale teraz już bez nastawienia na jakieś państwo. Po prostu tam gdzie będzie potrzeba, gdzie mnie przyjmą tam pojadę. Po prostu. Będzie to dobre. Będą kryzysy, ale do pokonania. Z takim zapasem energii, dobrego, humoru i optymizmu wszystko można pokonać. Tylko trzeba dobrze zarysować plan, bo bez planu będzie trudno. Jednak i to dam radę pozbierać w jedną całość.
Tak właśnie kilka słów nasuwa mi się po tym weekendzie, który spędziłam w bardzo małym wspólnotowym gronie, ale jakich „Bożych szaleńców!”.
Czasami warto olać sprawę zaliczeń i zostawić czas na przemyślenia swoich spraw, które wynikają. Chwila rozmowy, opanowania daje dużo możliwości.
Pobycie w ciszy i przemyślenie. To jest coś. Wycisz się. A pomysły same zaczną wpadać do głowy. To nie ważne, co chodzi po głowie, bo myśli tysiąc. Ważna jest ta jedna, a odpowiedź na nią możesz usłyszeć tylko we własnym sercu. Zaskakuje. Mnie zaskoczyło! Pozytywnie, ale o to też chodziło. Jeszcze bardziej pewna na to by jechać, ale teraz już bez nastawienia na jakieś państwo. Po prostu tam gdzie będzie potrzeba, gdzie mnie przyjmą tam pojadę. Po prostu. Będzie to dobre. Będą kryzysy, ale do pokonania. Z takim zapasem energii, dobrego, humoru i optymizmu wszystko można pokonać. Tylko trzeba dobrze zarysować plan, bo bez planu będzie trudno. Jednak i to dam radę pozbierać w jedną całość.
Ze względów uczelnianych to może tak:
-2 kolosy w plecy (1przedmiot wrrrr…)
-2 kolosy oczekiwania na wyniki
-praca inżynierska ciągle do poprawy + braki w danych
-2 egzaminy zerowe przed mną.
Jaki będzie rezultat, nie wiem. Oby jak najlepszy.
Tym czasem udaje się do czytania książki i trochę rozmyślać co dalej i jak to złapać by miało swój początek i koniec.
PS Z serii kolejnego maila ze stowarzyszenia tym razem Estonia na podsumowanie:
„Good Luck in everything you do!”
-2 kolosy w plecy (1przedmiot wrrrr…)
-2 kolosy oczekiwania na wyniki
-praca inżynierska ciągle do poprawy + braki w danych
-2 egzaminy zerowe przed mną.
Jaki będzie rezultat, nie wiem. Oby jak najlepszy.
Tym czasem udaje się do czytania książki i trochę rozmyślać co dalej i jak to złapać by miało swój początek i koniec.
PS Z serii kolejnego maila ze stowarzyszenia tym razem Estonia na podsumowanie:
„Good Luck in everything you do!”
Ech... Ty na pewno to ogarnęłaś;) szkoda, ze na te dwa kolosy będziesz musiała czekać jak ja... po 14 lutym;p zarąbisty prezent na walentynki;p
OdpowiedzUsuńGosia