Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzyć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzyć. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 kwietnia 2013

Oczekiwanie...

...na decyzję i czas wydłuża się im bliżej połowy kwietnia.
Przecież nie może być inaczej, nie?

czwartek, 28 lutego 2013

bezpośrednie yeah!:)

Na takie informacje warto czekać:
http://www.loter.pl/tanie-przeloty-katowice-kutaisi-gruzja
To już nie trzeba do Wawy, to już nie trzeba martwić się o przesiadki w Kijowie.
I like it!:)
Niezmiennie ćwiczę cierpliwość, oczekiwania na decyzję...

/uczelnianie:
-kolokwia-zaliczone
-praca-na ukończeniu (ile to już trwa...)/

czwartek, 31 stycznia 2013

Marzenia do spełnienia.

To chyba mogę powiedzieć i poinformować wszystkich, jak i tak większość już się o tym dowiaduje:
jestem wolontariuszem (EVS) w Gruzji wrzesień 2013-czerwiec 2014. Tak, tak, tak aż 10 miesięcy na poznanie kultury, kraju i języka.
Tak, tak dobrze czytasz. Udało się. Spełniam marzenie zobaczenia kawałka europy wschodniej.
Mam aktualnie takie wzloty radości i smutku. Rozterki jak, co i dlaczego. Wszystko będzie nowe, niespodziewane i takie wow! Mam nadzieję, że będzie więcej pozytywów niż negatywów. Czytają aktualnie wiele blogów, stron i wszelkich rzeczy związanych z Gruzją mam masę rzeczy, które muszę załatwić. Na moje szczęście nie ma wiz wjazdowych. Myślę, że to już jeden ogromny plus, zostały zniesione nie tak dawno jak wychodzi...
Niby do wyjazdu mam jeszcze 8 miesięcy i to na dzisiaj chyba nawet równe 8 miesięcy. To będą te ciężkie 8 miesięcy przygotowań, załatwiania paszportu, naukę własną podstawowych zwrotów po gruzińsku (chociaż w wymowie o piśmie na razie nie myślę), szukaniu miejsc, rzeczy, jakiś przewodników rzeczy, które warto zobaczyć i co zjeść. Aktualnie mój stan umysłu można zoobrazować poprzez jedno zdjęcie: Właśnie czuje się jak multum myśli naciera ze zdwojoną siłą, a radość sprawia że sprawy teraźniejsze się oddalają. Tak właśnie...To tylko.





Mam ogromną nadzieję, że ten czas przygotowania jak i również czas w Gruzji, który spędzę będzie niesamowitym doświadczeniem i czymś co będę wspominać później przez lata. Po wszystkich zdjęciach jakie obserwuje Gruzja jest piękna... ale o tym co zachwyca i dlaczego akurat jadę do Gruzji będzie później.
A tym czasem:
do widzenia: ნახვამდის! (nakhvamdis ) lub dzień dobry გამარჯობა! (gamarjoba!) zależnie od momentu, w którym czytasz tą notkę.
 I dobrze jest mieć poczucie, że starszy Brat jest dumny z pomysłów wyjazdowych.! Świetne uczucie wiecie?:)

wtorek, 29 stycznia 2013

walczyć do końca...

W życiu bo ­wiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca. /P.Coelho/ 
a jedną z ich są marzenia... one na prawdę mogą się spełnić.!

Prawda, że się nie cieszę za szybko... co?

Czy to mądre, rozsądne, przemyślane- na pewno do końca nie przemyślane, rozsądkiem chyba też ma mało wspólnego a co do mądrości tym bardziej się zastanowię.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Gruzja...?

Myślę, że te kilka zdań wziętych od dobrych ludzi, którzy po Gruzji jeździli ale stopem jeszcze bardziej mnie przekonało, że warto właśnie tam wyjechać. Może Wam pozwoli to zachwycić się tym państwem jak mi. Jeśli nie EVS tam to i tak tam wyjadę.
"Będąc w Gruzji trzeba liczyć się z tym, że każda wypowiedziana na głos prośba najprawdopodobniej skończy się grupką uczynnych miejscowych, gotowych natychmiast pomóc przyjezdnym, przy okazji hucznie oblewając nową znajomość (...)Warto również podkreślać, skąd pochodzimy. To nie bajka, tam naprawdę kochają Polaków!
Nie trzeba się za bardzo przejmować godzinami otwarcia różnych placówek. Gruzini mają bardzo luźne podejście do ustalonych godzin pracy.(...) I przede wszystkim – w przypadku słabej wątroby zalecane jest przedwyjazdowe przeszkolenie z asertywności. Niezmiernie ciężko odmawia się Gruzinom… nam się nigdy nie udało!" / zapożyczony cytat od nich http://paragonzpodrozy.pl/paragony/gruzja-autostop-trip/ /
I w ogóle świetne jedzenie(tanie), wina(tanie) no i klimat miejsca... Czekam na decyzję, która mam nadzieję pozytywnie mnie zaskoczy. Jeśli nie Gruzja to co?:)
Ktoś chętny na taką podróż, jeśli mi się teraz tam nie uda dotrzeć?:)

sobota, 12 stycznia 2013

o co chodzi?

O co chodzi?
Już tłumaczę. Blog stworzyłam z powodu tego, że nakręciłam się na wyjazd na EVS (wolontariat europejski). Po tym, jak aktualnie powinnam pisać pracę, uczyć się na zaliczenia to ja męczę właśnie odnajdywanie fajnych miejsc, organizacji gdzie warto było by zacząć swoją przygodę. Mówiąc szczerze, przygoda na rok. Więc trzeba na prawdę dużo odszukać, zrobić, przygotować. 
Dlatego też obrót o 180 stopni, bo to właśnie takie obrócenie życia. Przewrót, który ma doprowadzić do celu, który zamierzam osiągnąć.
Aktualnie znalazłam organizację z Polski wysyłająca. Teraz czekam na odpowiedzi od organizacji przyjmujących. Na razie a raczej dzisiejszej nocy nim usnęłam nasunęła się myśl "a może tu...?". Na razie miejsce ukrywam, ale myślę że pojawi się w późniejszym czasie.
Tak więc proszę Was o wsparcie jakie kolwiek dla mnie. I jeśli myślicie, że to głupi pomysł to też mi to powiedzie.

"Człowiekiem sukcesu jest każda osoba, która robi to co postanowiła, ponieważ podjęła przemyślaną decyzję."

Tak więc Wam też życzę przemyślanych decyzji.