Już po
połowie sierpnia. Powinnam chyba zacząć się stresować tym co przede mną, ale
jak na razie mam spokój duży spokój.
Wróciłam z pracy, siedzę w Cn od 2 tygodni sobie jednak nigdzie na razie nie
pojechałam tylko ogarniam to co trzeba a za razem imprezowałam w doborowym
towarzystwie. /tutaj należą się ogromne podziękowania Wam za to co uczyniliście
z każdym dniem, wieczorem, nocą z każdym naszym spotkaniem, które niby takie
zwykłe stawało się niezwykłe- lubię Was bardzo!/.
Aktualnie szukam ostatnich rzeczy potrzebnych do wyjazdu, których nie mogę
kupić w Cn tylko muszę gdzieś dalej jeździć, ale spokojnie coraz mniej tego
więc się cieszę, że powoli wszystko zostaje dostępne na miejscu.
Jeszcze tylko do ogarnięcia komputer, do skołowania jakiś aparat /czyżbym
musiała kupić taki podręczny mały:/?/, zrobienie odprawy internetowo i czas
wyjazdu coraz bliżej.
Gdyby ktoś chciał się spotkać to teraz jeszcze w Cn ten tydzień, następny
początkiem Krk-Krzeszowice-Krk (wrócę koło śr, czw.) i kilka dni Cn.
Dobrych wakacji (jeśli nadal je macieJ)!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz