Mogę skreślić kolejną rzecz, którą musiałam zrobić przed wyjazdem czyli mam paszport.! I tak na prawdę czekałam na niego raptem 1 tydzień i 2 dni tylko dlatego, że tak późno weszłam sprawdzając czy jest do odbioru. Kolejny punkt, który zbliża mnie do wyjazdu. Chociaż nadal ćwiczę cierpliwość, bo do kwietnia jest jeszcze ponad miesiąc to jestem coraz bardziej spokojna i pewna dobrze podjętej decyzji. Wiecie fajne uczucie, gdy jest się prawie w 100% pewnym, że to co chce się robić to jest to. Właśnie to:)
I wcale mnie nie jara to..nie, nie nie, ale nie da się ukryć, że jednak kręci, nakręca i zakręca :)!
http://www.youtube.com/watch?v=1hk3iRKr7I8
"...głowa łamię sobie na pół..."
/ze spraw uczelnianych:
-poprawki, poprawki, wykresy, tabele oO pracy inżynierskiej...
-oczekiwanie na ostatnie wyniki ostatniego kolosa.../
Aż się zastanowiłam nad tym jak bardzo mi się chce studiować...;p dasz rade;) co nas nie zabije to... nas dobije;p
OdpowiedzUsuńGosia