czwartek, 28 lutego 2013

bezpośrednie yeah!:)

Na takie informacje warto czekać:
http://www.loter.pl/tanie-przeloty-katowice-kutaisi-gruzja
To już nie trzeba do Wawy, to już nie trzeba martwić się o przesiadki w Kijowie.
I like it!:)
Niezmiennie ćwiczę cierpliwość, oczekiwania na decyzję...

/uczelnianie:
-kolokwia-zaliczone
-praca-na ukończeniu (ile to już trwa...)/

czwartek, 21 lutego 2013

mam paszport -ekspresowo

Mogę skreślić kolejną rzecz, którą musiałam zrobić przed wyjazdem czyli mam paszport.! I tak na prawdę czekałam na niego raptem 1 tydzień i 2 dni tylko dlatego, że tak późno weszłam sprawdzając czy jest do odbioru. Kolejny punkt, który zbliża mnie do wyjazdu. Chociaż nadal ćwiczę cierpliwość, bo do kwietnia jest jeszcze ponad miesiąc to jestem coraz bardziej spokojna i pewna dobrze podjętej decyzji. Wiecie fajne uczucie, gdy jest się prawie w 100% pewnym, że to co chce się robić to jest to. Właśnie to:)
I wcale mnie nie jara to..nie, nie nie, ale nie da się ukryć, że jednak kręci, nakręca i zakręca :)!

http://www.youtube.com/watch?v=1hk3iRKr7I8
"...głowa łamię sobie na pół..."

/ze spraw uczelnianych:
-poprawki, poprawki, wykresy, tabele oO pracy inżynierskiej...
-oczekiwanie na ostatnie wyniki ostatniego kolosa.../

sobota, 16 lutego 2013

brak mądrości.

Miało być coś mądrego, ale nie będzie... ferie, dzieciaki i bajki. +kolokwia i praca inżynierska. Ratunku, umieram nad tym..poza studiami to dużo bajek i jest ok, a więc:

"czasami jestem tak mądry, że aż zadziwiam sam siebie"  łowcy smoków (polubiłam bardzo!)

a i nuta na dziś, bo dobrze się słucha...
https://www.youtube.com/watch?v=pEFxfVyz4Uc

piątek, 8 lutego 2013

ucieknijmy... od sesji.

გამარჯობა gamarjoba czyli witaj, dzień dobry :).

niezmiennie poję się nadzieją, lękiem i pełnym nakręceniem na ten wyjazd.
będzie to dobre i będę odważna (dzielny wojownik:))!

/sesjo zgiń a praco napisz się sama
potrzebuje oddechu/

piątek, 1 lutego 2013

za szybkie nakręcenie?

Mail od dziewczyny, z którą miałam jechać ale jedzie wcześniej trochę zastopował mój zapał...
Czyżbym za szybko się nakręciła? Za szybko tak. Musi być wszystko ok. Inaczej być nie może. Prawda? Powiedźcie, że nie może...a przecież sama wiem, że może.
Straszny stan. Czekam na maila potwierdzającego wszystko.

EDIT I:
"Cześć, jak najbardziej szukaj informacji :)
Wniosek jest złożony do Narodowej Agencji Programu. Wyniki powinny być ogłoszone w terminie do 10 tygodni, czyli ok. połowy kwietnia. Obiektywnie można dać 80-90%, że wniosek będzie zaakceptowany.
Biletu możesz szukać, ale kupić możesz dopiero w kwietniu, po oficjalnych wynikach i po konsultacji z nami (być może potrzebna będzie faktura na jedną z organizacji biorących udział w projekcie)."


czwartek, 31 stycznia 2013

Marzenia do spełnienia.

To chyba mogę powiedzieć i poinformować wszystkich, jak i tak większość już się o tym dowiaduje:
jestem wolontariuszem (EVS) w Gruzji wrzesień 2013-czerwiec 2014. Tak, tak, tak aż 10 miesięcy na poznanie kultury, kraju i języka.
Tak, tak dobrze czytasz. Udało się. Spełniam marzenie zobaczenia kawałka europy wschodniej.
Mam aktualnie takie wzloty radości i smutku. Rozterki jak, co i dlaczego. Wszystko będzie nowe, niespodziewane i takie wow! Mam nadzieję, że będzie więcej pozytywów niż negatywów. Czytają aktualnie wiele blogów, stron i wszelkich rzeczy związanych z Gruzją mam masę rzeczy, które muszę załatwić. Na moje szczęście nie ma wiz wjazdowych. Myślę, że to już jeden ogromny plus, zostały zniesione nie tak dawno jak wychodzi...
Niby do wyjazdu mam jeszcze 8 miesięcy i to na dzisiaj chyba nawet równe 8 miesięcy. To będą te ciężkie 8 miesięcy przygotowań, załatwiania paszportu, naukę własną podstawowych zwrotów po gruzińsku (chociaż w wymowie o piśmie na razie nie myślę), szukaniu miejsc, rzeczy, jakiś przewodników rzeczy, które warto zobaczyć i co zjeść. Aktualnie mój stan umysłu można zoobrazować poprzez jedno zdjęcie: Właśnie czuje się jak multum myśli naciera ze zdwojoną siłą, a radość sprawia że sprawy teraźniejsze się oddalają. Tak właśnie...To tylko.





Mam ogromną nadzieję, że ten czas przygotowania jak i również czas w Gruzji, który spędzę będzie niesamowitym doświadczeniem i czymś co będę wspominać później przez lata. Po wszystkich zdjęciach jakie obserwuje Gruzja jest piękna... ale o tym co zachwyca i dlaczego akurat jadę do Gruzji będzie później.
A tym czasem:
do widzenia: ნახვამდის! (nakhvamdis ) lub dzień dobry გამარჯობა! (gamarjoba!) zależnie od momentu, w którym czytasz tą notkę.
 I dobrze jest mieć poczucie, że starszy Brat jest dumny z pomysłów wyjazdowych.! Świetne uczucie wiecie?:)

środa, 30 stycznia 2013

volunteer it is me :)

Nie mogłam się powstrzymać, by nie napisać dziś jeszcze raz:
Takie wiadomości na dziś mailowe:).

"I hope, you will be our volunteer!"